Jej, w końcu. Dzisiaj jest poniedziałek, czyli pierwszy dzień w pracy opiekunki.
Jak ja się cieszę! Na serio! A jednak... Dzieci są nieznośne. Cały czas piszczą.
Nie mogę wytrzymać! Idę, lecz dyrektorka nie chce mnie wypuścić. Jestem
samotna... Zjadłam obiad, poprowadziłam lekcje. No i tyle, kiedy już
wróciłam z pracy do domu, patrzę. A tu Figa leży nieruchomo, reanimuje
ją, może mi się uda.! Figa mi odpowiedziała:
Gdzie ja jestem, co się ze mną dzieje? Co ja tu robię?
Opowiedziałam jej to wszystko i mówię:
Następnym razem uważaj co robisz, może mnie kiedyś w takiej sytuacji nie
być, no i co by się stało? Figa mi tylko powiedziała że to była bardzo niesamowita
przygoda! A ja na to:
Dla mnie też, a teraz idź już spać milordzie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz